powyżej – Vladimir Mayakovsky

Rozpaczliwy wiatr na próżno
walczył nieludzko.
Krople czerniejącej krwi
chłód z dachami.
I owdowiał w nocy
księżyc wyszedł sam.

Oceniać:
( Brak ocen )
Podziel się z przyjaciółmi:
Michaił Lermontow