kanapka – Korniej Czukowski

Jak nasze bramy
Poza górą
Kiedyś była kanapka
Z kiełbasą.

On chciał
Iść na spacer,
Na trawiastej mrówce
Położyć się.

I zwabił go
Iść
Masło o czerwonych policzkach
Bulku.

Ale filiżanki herbaty są smutne,
Pukanie i brzęczenie, krzyczał:
"Kanapka,
Sumasbrod,
Nie wychodź z bramy,
I pójdziesz -
Będziesz zgubiony,
Dostaniesz się do ust!

Moore w ustach,
Moore w ustach,
Moore w ustach
Dostaniesz!»

Oceniać:
( Brak ocen )
Podziel się z przyjaciółmi:
Michaił Lermontow