Pielgrzymi – Józefa Brodskiego

Poza listami, świątynia,
minione świątynie i bary,
przeszłe eleganckie cmentarze,
obok wielkich bazarów,
pokój i smutek,
za Mekką i Rzymem,
przy błękitnym słońcu Palimy,
pielgrzymi chodzą po ziemi.
Są kalekimi, humbaki,
głodny, na wpół ubrany,
ich oczy są pełne zachodu słońca,
ich serca są pełne świtu.
Za nimi śpiewają pustynie,
błyskawica błyska,
gwiazdy płoną nad nimi,
a ptaki krzyczą na nie ochryple:
że świat pozostanie taki sam,
że, pozostaną takie same,
oślepiająco śnieżny,
i wątpliwie delikatny,
świat pozostanie kłamstwem,
świat pozostanie na zawsze,
może być, zrozumiały,
ale wciąż nieskończone.
i, znaczy, nie będzie sensu
z wiary w siebie i w Boga.
…I, znaczy, tylko
iluzja i droga.
I bądź ponad ziemią do zachodów słońca,
i być nad ziemią podczas wschodów słońca.
Zapłodnij jej żołnierzy.
Zatwierdź ją poetom.

Oceniać:
( Brak ocen )
Podziel się z przyjaciółmi:
Michaił Lermontow