Stwosza

1

Hrabia był w ... muzyczny wieczór. Pierwsi artyści kapitałowych wypłacanych dla ich sztuki na cześć arystokratycznej recepcji; Wśród gości Melk<ло> wielu pisarzy i uczonych; dwa lub trzy modne piękności; kilka panienek i stare kobiety i jeden funkcjonariusz Straży. Około tuzina home-grown lwy zdobiły drzwiach drugi salon i kominek; wszystko poszło jak zwykle; To nie był nudny, no fun.
W tym samym momencie co przybyłych zbliżył piosenkarza przy fortepianie i wdraża notatki ... Pewna młoda kobieta ziewanie, Wstałem i poszedłem do pokoju obok, w tej chwili pusty. Miała na sobie czarną sukienkę, Wydaje się, aby oznaczyć sąd żałoby. na ramieniu, przypięte do niebieskiej wstążki, błyszczały diament monogram; Była średniego wzrostu, szczupły, powolny i leniwy w ich ruchach; czarny, długo, piękne włosy wyruszył jej jeszcze młody prawo, ale blado twarz, i na tej twarzy świeciły drukowania myśli.
- Cześć, Monsieur Lugin, - powiedziała do kogoś Minskaja; - Jestem zmęczony ... coś powiedzieć! - i pogrążyła się w szerokim pacie przy kominku: тот, do kogo jest ona skierowana, Usiadłem naprzeciwko niej i nie odpowiedział. W pokoju były tylko dwa, zimna cisza Lugina wykazały wyraźny, że nie był jeden z jej adoratorów.
- Nudny, - powiedziała Minskaja i znów ziewnęła, - zobaczysz, Jestem z wami, bez zbędnych ceregieli! - dodała.
- A ja mam śledzionę! - ...odpowiedział Lugin.
- Chcesz znów pojechać do Włoch! - powiedziała po chwili ciszy. - nie działa?
Lugin, z kolei, nie usłyszał pytanie; ciągnął, Przeszedł nogi i spojrzał na białych marmurowych oczach bezotchetlivo ramionach swego towarzysza: - Wyobraźmy, jakieś nieszczęście ze mną: Co może być gorszego dla mężczyzny, który, ja, Poświęcił się malarstwu! - od dwóch tygodni, jak wszystkich ludzi, wydaje się być żółty, - i tylko ludzie! Zapraszamy do wszystkich elementów; wtedy będzie harmonia w ogólnej kolorystyki; Myślę, że spacer w galerii szkoły hiszpańskiego. tak nie! Wszystko jest jak dawniej; jedna osoba zmieniła; Czasami myślę, że ludzie mają głowy cytryny.
Minska się uśmiechnęła. "Wezwać doktora.", - powiedziała.
- Lekarzé nie pomoże - to śledzionę!
- Zakochać się! – (wygląd, które towarzyszyły słowa, Wyraziła coś podobnego do poniższego: „Chciałbym to trochę męki!»)
- W kim?
- Przynajmniej we mnie!
- Nie! Nawet nie ze mną flirtować, to byłoby nudne - a potem, Powiem ci szczerze, żadna kobieta nie mogła mnie kochać.
- I to, Znaczy to jako, włoska hrabina, że za tobą z Neapolu do Mediolanu?..
- Zobaczysz, - odpowiedział z namysłem Lugin, - Oceniam innych sam i pod tym względem, pewny, Ja nie mylę. I stało się dokładnie emocjonować w innych kobiet wszystkie znaki męki - ale ponieważ znam bardzo dobrze, że jest on zobowiązany jedynie do sztuki i zwyczaju jakiś sposób dotknąć struny ludzkiego serca, potem nie radować się szczęściem; - Zadałem sobie, Mogę zakochać się w złym? - okazało się nie; - I tak daleko - i, w konsekwencji, Kocham kobiety nie jest, wyraźnie: uczucie artystyczny bardziej rozwinięty u kobiet, od nas, im częściej i dłużej, niż jesteśmy posłuszni na pierwsze wrażenie; gdybym był w stanie ogrzać się w jednych, co nazywa kaprys, Kosztowało mnie to ogromny wysiłek i poświęcenie - ale ponieważ wiedziałem podrabianych uczuć, Mam zaszczepił, i podziękował mu tylko siebie, wtedy nie mógł zapomnieć, aby zakończyć, unaccountable miłość; moja pasja od zawsze mieszały się z odrobiną złości - to wszystko jest smutne - ale prawda!..
- Co nonsens! - powiedział Mińsk, - ale, odlewania szybki rzut oka, ona woli zgodził się z nim.
Pojawienie Lugina był w rzeczywistości tak atrakcyjna. chociaż, że w obcym spojrzeniu było dużo ognia i dowcipu, nie będzie można zrealizować w całym swoim bycie któregokolwiek z tych warunków, które sprawiają, że osoby miły <в> społeczeństwo; Był niezgrabny i rude kompleks; Mówił ostro i gwałtownie; chory i rzadkie włosy na skroniach, nierówna cera, trwałe znaki i tajny choroba, Zrobiliśmy go do rodzaju stary, niż był w rzeczywistości; Był traktowany przez trzy lata we Włoszech od hipochondrii, - i chociaż nie został wyleczony, ale przynajmniej znalazłem sposób na dobrą zabawę z wykorzystaniem; stał się uzależniony od malarstwa; nieuczony talent, skompresowane obowiązki serwisowe, To przekształciła się szeroko i swobodnie pod ożywczy powietrza z południa, ze wspaniałych zabytków starożytnych nauczycieli. Wrócił prawdziwego artystę, choć niektórzy znajomi mieli jedynie prawo do korzystania z jego wspaniały talent. W jego obrazach zawsze tchnął trochę niejasne, ale ciężkie uczucie: mieli drukowanie gorzkiej poezji, że nasz biedny wiek czasami wypchnięte z serca swego pierwszego propovednikov.1
Lugin już dwa miesiące odkąd wrócił do Petersburga. Miał niezależnego państwa, Kilka krewni i kilka starych znajomości w najwyższych kręgach stolicy, gdzie chciał spędzić zimę. Był często w Mińsku: jej uroda, rzadki umysł, Oryginalny widok rzeczy miał wrażenie człowieka z inteligencją i wyobraźnią. Ale miłość między nimi nie było w zasięgu wzroku.
Ich rozmowa przestała na chwilę, i oboje, wydawało się, Po zapoznaniu się z muzyką. Zatrzymanie ballada piosenkarka zaśpiewała Goethe słowa Schuberta: „Las King”. Kiedy skończyła, Lugin róża.
- Gdzie idziesz? - spytał Mińsk.
- Do widzenia.
- Jest za wcześnie.
Usiadł.
- Czy wiesz, - powiedział z pewną wagą, - że zaczynam wariować?
- prawo?
- Bez żartów. Można to powiedzieć, nie będzie na mnie śmiać. W ciągu ostatnich kilku dni, Słyszę głos. Ktoś trzyma mówi mi do ucha przez cały dzień - a jak myślisz, że? - adres: - tu i teraz słyszę: stolarki w pasie, w Kokuškina mostu, Dom tityulyarnogo sowa<тника> Stwosza, numer mieszkania 27. - I tak żwawo, raźnie, - zdecydowanie w pośpiechu... nie do zniesienia!..
on zbladł. Ale Mińsk nie zauważył.
- ty, ale, nie zobaczyć, że, który mówi? Zapytała z roztargnieniem.
- Nie. Ale dźwięczny głos, ostry, dishkant.
- Kiedy to się zaczęło?
- Czy się wyspowiadać? Nie mogę powiedzieć na pewno ... nie wiem ... to, dobrze, zbyt dużo zabawy! - powiedział, wymuszony uśmiech.
- Twoja krew napływa do głowy, i dzwonienie w uszach.
- Nie, nie. uczyć się, jak mogę pozbyć?
- Najlepsze lekarstwo, - powiedział Mińsk, po chwili, - idź na most Kokushkin, spojrzeć na ten numer, a od, dobrze, Mieszka w nim żadnej szewc lub zegarmistrza, - to dla przyzwoitości zleć mu pracę, i, powrót do domu, iść do łóżka, bo ... naprawdę jesteś chory!.. - dodała, patrząc na jego zatroskaną twarz.
- Masz rację, - odpowiedział ponuro Lugin, - na pewno pojadę.
stał, Zdjął kapelusz i wyszedł.
Spojrzała na niego ze zdziwieniem vosled.

Oceniać:
( 1 oszacowanie, średni 5 od 5 )
Podziel się z przyjaciółmi:
Michaił Lermontow
Dodaj komentarz